Przybyrad Paszyn, fotograf-pasjonat i znawca dawnych technik fotograficznych, który realizował FestFyrtlowy projekt FOTOŁazarz postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami zebranymi w toku pracy w przestrzeni dzielnicy i w kontakcie z jej mieszkańcami. Poniżej zamieszczamy drugą część tekstu, który przybrał formę autorskiego reportażu. Miłej lektury!
Ludzie
W tej części projektu wykonano 22 fotografie składające się na portrety 9 osób będących mieszkańcami dzielnicy Święty Łazarz bądź z nią w jakiś sposób związanych. Bohaterowie zdjęć to nie tylko pojedyncze osoby, ale także postacie zbiorowe. Seria zdjęć ma charakter mini-reportażu i zabiera odbiorcę nie tylko na poszczególne ulice dzielnicy ale także na dziedzińce, dachy, czy też do wnętrz kamienic. Bohaterami są nie tylko osoby, ale także otaczająca je na co dzień przestrzeń, która może być dla nich miejscem pracy, odpoczynku czy też zabawy.
Pierwsze ze zdjęć poświęcone jest dwóm postaciom – Bohdanowi Bobrowskiemu oraz Robertowi Kalakowi. Portret składa się z trzech osobnych zdjęć tworzących panoramę. Fotografie zostały wykonane na dachu kamienicy przy ulicy Niegolewskich gdzie obaj Panowie mieszkają. Bohaterami są osoby z Górnego Łazarza. Obaj są sąsiadami, którzy angażują się w działania społeczne na Łazarzu. Bohdan nie jest rodowitym mieszkańcem Poznania. Przyjechał do miasta na studia historyczne. Wielką miłością darzy fotografie analogową, specjalizuje się w filmach na taśmach 16 mm. W ramach stowarzyszenia Łazęga Poznańska organizuje pokazy filmów analogowych. Robert Kalak zaangażowany jest zaś w sprawy zieleni miejskiej, aktywnie działa m.in. na rzecz ratowania jej na terenie dzielnicy. Jego zaangażowanie pozwoliło zmienić plany w sprawie zabudowy części parku Kasprowicza. Działania obu Panów mają wpływ nie tylko na dzielnicę ale także na całe miasto. Jak obaj podkreślają Łazarz, ale też Poznań, to ich miejsce do życia. Zdjęcie pokazuje więc nie tylko mieszkańców na dachu łazarskiej kamienicy, ale ma charakter panoramy ukazującej ich w perspektywie całego miasta. Kadr skierowany jest w kierunku centrum, uchwycone w nim zostały charakterystyczne budynki zarówno dla Łazarza, jak i dla samego miasta, takie jak szkoła podstawowa przy ulicy Berwińskiego, Bałtyk, Iglica na terenie MTP, Zamek Cesarski, budynek Uniwersytetu Ekonomicznego czy wieżowce przy placu Władysława Andersa.



Drugą w kolejności serią portretów były fotografie wykonane Darii Panek-Płókarz wraz z córką i synem. Daria prowadzi stronę pod nazwą „Poznańska Spacerówka”, na której od 2018 r. promuje aktywne spędzanie czasu z dziećmi. Wspólnie uczestniczą w warsztatach, spektaklach, koncertach oraz chętnie odwiedzają muzea. W 2022 r. nakładem wydawnictwa Nieśpieszne ukazała się książka autorstwa Darii, pod tytułem „Żyj lokalnie. Dlaczego warto mieszkać z rodziną w mieście”, w której opisała swoje obserwacje i doświadczenia z mieszkania na Łazarzu. Dla Darii Łazarz to przede wszystkim miejsce spotkań m. in. na ulicy czy też na podwórku. Seria składa się z trzech zdjęć, pokazujących najbliższą okolicę, w której toczy się życie Darii oraz jej dzieci. Pierwsza fotografia wprowadza odbiorcę w ulice przy której mieszkają bohaterowie. Widzimy Darię wraz z dziećmi stojącymi na środku ulicy Kanałowej, kadr skierowany jest w kierunku ulicy Małeckiego i dalej w stronę Głogowskiej. Po obu stronach ulicy widzimy zaparkowane samochody, które ściśle odgradzają przestrzeń jezdni od niewidocznego w kadrze chodnika. Dzieci mają ze sobą rower i deskorolkę, które wskazują, że przestrzeń ulicy nie należy tylko do samochodów. Kolejna fotografia prowadzi nas pod bramę kamienicy, w której mieszka Daria. Bohaterowie stoją oparci o bramę, która stanowi centrum kadru. Otwarte drzwi zapraszają do zajrzenia na dziedziniec kamienicy. Nad bramą rzuca się w oczy znak zakazu parkowania. Trzecie zdjęcie pokazuje odbiorcy dziedziniec kamienicy, na której znajduje się mural wykonany z inicjatywy Darii i jej sąsiadów. Podwórko to stało się miejscem współpracy sąsiedzkiej nad najbliższą dla nich przestrzenią. Na zdjęciu widzimy siedzącą na krześle Darię i stojące obok niej dzieci, a tło wypełnia wspomniany mural.



Trzecia seria zdjęć dotyczy poznańskiego artysty Mateusza Piestraka, który zarówno jest mieszkańcem Łazarza ale także prowadzi galerię „Pani Domu” połączoną ze swoim atelier przy ulicy Niegolewskich 7/7. Mateusz uznawany jest za jednego z najlepszych malarzy młodego pokolenia w Polsce. Obrazy wykonuje w charakterystycznej dla siebie technice, poprzez nakładanie poszczególnych warstw farby, nadając im unikatowy efekt. Na co dzień pomieszczenia przy Niegolewskich stanowią dla bohatera miejsce pracy twórczej, by raz na jakiś czas zamienić się w przestrzeń galeryjną. Fotografie zostały wykonane we wnętrzach pracowni-galerii. Pierwsza z fotografii przedstawia artystę siedzącego w pomieszczeniu wypełnionym charakterystycznymi dla pracowni malarskiej obiektami oraz osobistymi rzeczami artysty, które stanowią dekorację przestrzeni albo są zwyczajnymi przedmiotami użytkowymi. Drugie zdjęcie przedstawia Mateusza stojącego na balkonie swojej galerii. Aparat umieszczony jest wewnątrz pomieszczenia, dzięki temu, widać szeroko otwarte drzwi okienne prowadzące na balkon, a sylwetka artysty wypełnia centrum kadru. Balkon wychodzi na ulicę Niegolewskich więc tło postaci stanowi przeciwległa kamienica, której możemy dostrzec zarysowane detale architektoniczne. W rogu kadru można dostrzec oparte o siebie fragmenty obrazów. Cała seria ma odwoływać się do dawnych zdjęć wykonywanych znanym artystom w ich pracowniach malarskich.


Kolejna seria to fotografie pana Romana Modrzyńskiego, społecznika, członka rady osiedla, postaci mocno związanej z Łazarzem. Bohaterowi została poświęcona seria pięciu zdjęć. Pan Roman jest motorniczym i tej części życia bohatera dotyczą fotografie. Ważnym aspektem tej serii jest temat transportu, który kształtuje obraz dzielnicy. To właśnie tory tramwajowe na ulicy Głogowskiej są wizualną granicą między Dolnym, a Górnym Łazarzem. Ważną staje się w tym przypadku zajezdnia tramwajowa na Głogowskiej, w której pracuje pan Roman. Dla wielu osób ulica Hetmańska jest naturalną granicą Łazarza, zajezdnia zaś jest już po za jego obrębem. Granica ta jednak sięga aż do ulicy Krauthofera. Na co dzień zajezdnia nie jest dostępna dla mieszkańców Poznania, można dostrzec jej część, przechodząc lub przejeżdżając wzdłuż ulicy Głogowskiej. Serię zdjęć rozpoczyna więc widok na zajezdnię od strony ulicy. Kolejne zdjęcie ukazuje nam te same hale tramwajowe jednak widziane od tyłu, od strony zajezdni. Na ich tle stoi pan Roman w stroju motorniczego. Widać także tabor tramwajowy. Bohater jest świadkiem zmian zachodzących w technologii, która dąży ku co raz większej automatyzacji i możliwe, że za kilkadziesiąt lat po mieście poruszać się będą autonomiczne tramwaje bez motorniczych w środku. Aby zaakcentować tę zmianę technologiczną kolejne zdjęcia przedstawiają bohatera na tle tramwajów oraz we wnętrzu jednego z nich. Zdjęciem, które akcentuje zmiany zachodzące na dzielnicy, ale także podkreślające rolę świadka tych zmian, którym jest bohater, jest fotografia na tle starego, niewykorzystywanego już tramwaju. Służy on za tymczasowy magazyn sprzętu. W tle za Panem Romanem i tramwajem widzimy bloki, które są symbolem przemian społecznych, politycznych i systemowych, które zachodziły i zachodzą od początku XX wieku po dziś dzień.





Bohaterką następnej serii zdjęć jest Paulina Jęczmionka-Majchrzak. Mieszkanka Łazarza, dziennikarka, matka, biegaczka, osoba aktywnie zaangażowana w życie miejskie Poznania, ale także dzielnicy. Paulina mieszka wraz z mężem i dwójką synów w bloku przy ul. Kolejowej. Zdjęcia są m. in. zapisem najbliższej dla nich okolicy, ale oddają także osobowość bohaterki. Pierwsze zdjęcie zostało wykonane tuż przed blokiem, w którym mieszka Paulina. Bohaterka stoi w stroju z symbolami maratonu poznańskiego, a w tle widać mural, którego grafika nawiązuje wprost do miasta Poznania. W kadrze znajduje się także lustro drogowe, w którym można dostrzec odbicie fotografa wykonującego zdjęcie. Fotografia ta ma na celu podkreślenie związku Pauliny z Poznaniem oraz nawiązaniem do jej zamiłowania do biegania. Warto wspomnieć, że trasa maratonu poznańskiego przebiega także przez Łazarz. Kolejna fotografia przenosi widza przed kamienicę stojącą na rogu ulicy Małeckiego i ulicy Gąsiorowskich. Bohaterka stoi oparta o ścianę budynku. Kadr ten nawiązuje do dziennikarskiej pracy Pauliny, która często w swoich artykułach podejmuje tematy społeczne. Jej ostatnia seria artykułów dotyczyła kryzysu bezdomności i problemów mieszkaniowych. Przyglądając się zdjęciu widz może dostrzec, że lokale użytkowe są zamknięte, a niektóre mieszkania prawdopodobnie są puste, sama kamienica jest zaś zaniedbana. Stoi to w kontraście z ulicą Gąsiorowskich przy której zostało wybudowane nowe osiedle mieszkaniowe. Problem budownictwa mieszkaniowego dotyczy także Łazarza. Trzecia fotografia to portret rodziny na tle wyburzonych budynków przy ulicy Kolejowej. Miejsce to jest ważne dla Pauliny z kilku powodów. Jest to element jej widoku z okna, który przechodzi proces zmian gdyż w miejsce wyburzonych budynków powstanie prawdopodobnie nowe osiedle mieszkaniowe. Jest to także miejsce jej rodzinnych spacerów, które za niedługo będzie niedostępne. Fotografia ta jest rejestracją zachodzących zmian, ostatnim zapisem miejsca, które odchodzi do przeszłości.



Kolejnym portretem jest seria dwóch zdjęć wykonana przed lokalem Vandal Café na rogu ulic Małeckiego i Kanałowej. Obie fotografie są łącznikiem między serią dotyczącą przestrzeni, a serią opowiadającą o ludziach związanych z Łazarzem. W tym przypadku jest to portret miejsca, lokalu, który stał się kultowym na dzielnicy. Jest to także portret zbiorowy pracowników lokalu, którzy wypełniają to miejsce i tworzą unikatowy klimat. Fotografia ta to także portret zbiorowy tych, którzy to miejsce odwiedzają. Vandal Café jest przestrzenią, która jest elementem ale także świadkiem zmian zachodzących w tej części dzielnicy. Była to jedna z pierwszych kawiarni na Dolnym Łazarzu, która przetrwała próbę czasu i stała się początkiem kolejnych inicjatyw tego typu. Obecnie ta część Łazarza kojarzona jest z licznymi lokalami gastronomicznymi, które przyciągają ludzi także spoza dzielnicy. Zmiany te przełamują dotychczasowe stereotypy dotyczące Łazarza jako miejsca niebezpiecznego i borykającego się z licznymi problemami społecznymi. Obie fotografie zostały wykadrowane identycznie, gdzie punktem centralnym jest lokal Vandal. Różnica polega jedynie na zmianie głębi pola ostrości. Na pierwszym ze zdjęć jest ono skupione na samym lokalu i osobach siedzących na schodach. Jest to portret właściciela lokalu Wojtka Kajdana wraz z pracownikami. Zdjęcie to koncentruje się na lokalu i ludziach, którzy go tworzą. Drugie zdjęcie zaś ma głębsze pole ostrości, co jednocześnie pociągnęło za sobą konsekwencje w dłuższym czasie naświetlania. Spowodowało to efekt rozmycia osób, które poruszały się przed wejściem do lokalu, nadając zdjęciu dynamiki, tworząc wrażenie życia, które tętni wokół lokalu. Vandal w tym przypadku jest miejscem wypełniającym przestrzeń i nadającym jej rytm.


Następna seria zdjęć dotyczy Małgosi Małeckiej, która znana jest pod marką HELLO calligraphy. Przy ulicy Głogowskiej 105, Małgosia otworzyła lokal w którym na co dzień pracuje i zajmuje się także prowadzeniem warsztatów z kaligrafii. Podobnie jak w przypadku Wojtka Kajdana i Vandala, tak Małgosia była jedną z pierwszych artystek, rzemieślników młodego pokolenia, która otworzyła swój zakład na Dolnym Łazarzu. Wcześniej lokalizacja ta nie była kojarzona jako miejsce sprzyjające tego typu inicjatywom. Stała się jedną z pierwszych osób przecierających szlaki młodym rzemieślnikom i artystom szukającym przestrzeni dla swoich działalności. Pierwsze zdjęcie przedstawia Małgosię Małecką we wnętrzu jej pracowni. Pomieszczenie jest pełne bibelotów, materiałów i narzędzi wykorzystywanych w pracy kaligrafa. Ściana jest wypełniona plakatami przedstawiającymi różnego rodzaju fonty. Całość utrzymana jest artystycznym nieładzie, który zachowuje stylistyczną spójność. Przestrzeń pozbawiona jest praktycznie nowoczesnych sprzętów, sprawiając wrażenie pochodzącej z minionej epoki. Duża witryna po prawej stronie kadru daje dużo światła, które miękko wypełnia przestrzeń podkreślając kształty poszczególnych przedmiotów. Bohaterka siedzi na krześle po lewej stronie kadru patrząc się w kierunku ulicy Głogowskiej. Obok stoi stara maszyna do pisania, która teoretycznie jest elementem niepasującym do rzemiosła jakim jest kaligrafia. Jednak poprzez swoją wiekowość i to, że nie jest już jako urządzenie powszechnie wykorzystywana nadaje tym bardziej mocy i charakteru pracy, którą wykonuje bohaterka. Drugie zdjęcie przedstawia Małgosię przy pracy. Dłuższy czas naświetlania miał wprowadzić efekt ruchu i dynamizm. Widać to na przykładzie prawej dłoni bohaterki, która jest rozmazana. W kadrze są te same charakterystyczne przedmioty służące do pracy, które były widoczne na poprzedniej fotografii. Pole ostrości jest specjalnie rozciągnięte od maszyny do pisania, znajdującej się za bohaterką, do narzędzi kaligraficznych ukazanych na pierwszym planie. Trzecia fotografia to zdjęcie przestrzeni. Widzimy front lokalu, a w jego witrynie odbija się kamienica po drugiej stronie ulicy. Właśnie ta witryna ma przyciągać odbiorcę i dopiero po chwili ma on dostrzec przez otwarte drzwi siedzącą we wnętrzu bohaterkę. Witryna lokalu przyciąga przechodniów, którzy korzystając z efektu lustra, przeglądają się w niej, często nie dostrzegając siedzącej we wnętrzu Małgosi.



Ostatnia fotografia serii to kolejne zdjęcie zbiorowe ale także autoportret. Nawiązując do stylistyki fotografii z XIX wieku, autor wykonał portret zbiorowy. Bohaterem są osoby znajdujące się na jednej z ulic dzielnicy. Jednocześnie autor sam ustawił się w kadrze tworząc z fotografii także autoportret. Kadr prezentuje fragment ulicy Małeckiego w kierunku ulicy Gąsiorowskich. Centralną część zdjęcia wypełnia chodnik, jednak zdominowany jest on ciągiem zabytkowych kamienic. Wraz ze stylizowaną latarnią uliczną widz ma wrażenie cofnięcia się w czasie do przełomu XIX i XX wieku. Kontrastu nadają postacie ubrane współcześnie oraz częściowo widoczne w kadrze zaparkowane samochody. Osoby ewidentnie zdają sobie sprawę z obecności aparatu i pozują do zdjęcia. Fotografia wykonana jest przed lokalem Masz Babo Placek, widać w kadrze rozstawione na chodniku stoliki. Kadr ten odwołuje się do charakteru zmian, które zachodzą w okolicy i ich pozytywnego odbioru nie tylko przez mieszkańców dzielnicy, ale także gości z zewnątrz. Przy jednym ze stolików można dostrzec walizki należące do jednej z osób. Autor fotografii zdecydował się uwiecznić także w kadrze podkreślając swój związek z dzielnicą ale także podsumowując wkład pracy poświęcony nad projektem FOTOŁazarz.
