Do początków XX wieku aby opuścić Poznań – ograniczony wówczas do rozmiarów dzisiejszego centrum – należało, niemalże jak w średniowieczu, przekroczyć jedną z bram miejskich. Budowli takich wzniesiono w sumie 13. W większości były one zamykane na noc. By przedostać się do podmiejskiej Górnej Wildy, należało przekroczyć Bramę Wildecką, położoną mniej więcej u południowego wylotu dzisiejszej ulicy Półwiejskiej. Brama, wyglądem nawiązująca nieco do gotyckiej architektury zamkowej, nie należała do najokazalszych, wyróżniała się jednak najdłuższymi w Poznaniu przejazdami. By ją przekroczyć, trzeba było pokonać 35 metrów zakrzywionym tunelem. Utrudniającą komunikację bramę rozebrano w ramach likwidacji umocnień fortecznych w 1904 roku.