Na północnym skraju dzielnicy, przy zachodnim narożniku ulic Augusty Wiktorii (Grunwaldzkiej) i Nowej Ogrodowej (Matejki) w początkach wieku ulokowano jeden z najwspanialszych budynków mieszkalnych w całym Poznaniu. Imponująca secesyjna rezydencja, zbudowana dla fabrykanta Nazarego Kantorowicza, w okresie międzywojennym stała się siedzibą dyrekcji PeWuKi. Willa nie przetrwała nawet pół wieku: ciężko uszkodzona w 1945 roku, została rozebrana. W latach pięćdziesiątych wzniesiono w tym miejscu modernistyczny gmach, służący jako Dom Kultury Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa – jeden z kilku obiektów w okolicy wykorzystywanych jako infrastruktura pomocnicza dla niesławnej „bezpieki”. W 1957 w Domu Kultury zorganizowano pierwszy seans w kinie Olimpia. Kino funkcjonowało, w oderwaniu od swojej proweniencji, jako miejsce dostępne dla spragnionych filmowej rozrywki aż do 2004 roku. W kolejnych latach budynek nie miał szczęścia do gospodarzy: przez jakiś czas był siedzibą rewii, używała go jedna z prywatnych szkół wyższych, dziś natomiast czeka na remont, by mógł być dalej wykorzystywany przez twórców kultury.