Pruskie ograniczenia budowlane, zniszczenia wojenne oraz inne czynniki spowodowały, że w wysokiej zabudowie jeżyckich kamienic znajdowało się wiele „ubytków” – pustych działek lub ruin. W latach 90. XX wieku zaczęto wypełniać te braki, stawiając w ich miejscu nowe budynki, które popularnie nazywane są „plombami”. Podobnie jak plomby wypełniają ubytek zdrowego zęba, tak postmodernistyczne obiekty dostosowywały się gabarytami do istniejącej już historycznej zabudowy. Również ich forma i dekoracja: falujące fasady, fantazyjne balkony i wykusze, inspirowane były secesyjną architekturą. Tym, co odróżnia „plomby” od starej tkanki, to wykorzystane materiały oraz współczesne standardy budowlane, zgodnie z którymi w realizacjach nie mogło zabraknąć wind oraz podziemnych garaży. Najwięcej postmodernistycznych plomb można spotkać w kwartałach między ul. Poznańską i Jeżycką.