Życie poznańskich fyrtli koncentruje się wokół lokalnych rynków. Ten na Wildzie, pamiętający jeszcze odległe czasy funkcjonowania miejskiego folwarku, inaczej niż w przypadku pozostałych dzielnic, faktycznie stanowił centrum dawnej wsi. W początkach XIX wieku stanął tutaj wiatrak. Domy, z początku drewniane i kryte strzechą, stopniowo zastępowane były niewysokimi budynkami fachwerkowymi. Kilkadziesiąt lat później boom inwestycyjny doprowadził do obudowania rynku i pobliskiego placu (dziś imienia Marii Skłodowskiej-Curie) gmachami użyteczności publicznej. Nadano im popularny wówczas historyczny kostium architektoniczny. Całość utworzyła harmonijny układ o bardzo reprezentacyjnym charakterze, co do dziś wyróżnia wildecki rynek na tle innych placów dzielnicowych w mieście. Od niepamiętnych czasów płytę placu wypełnia gwar codziennych zakupów. Na straganach wildzianie kupują między innymi kwiaty, owoce, warzywa i inne artykuły spożywcze.