Wieczorem 13 maja 1849 roku grupa miejscowych rolników wracała szosą prowadzącą z Poznania do swoich domów w Jeżycach, nucąc i grając „Mazurka Dąbrowskiego”. Nie spodobało się to pruskim żołnierzom patrolującym okolicę. Wywiązała się bójka, a obie strony wezwały do pomocy posiłki. Wkrótce spora grupa wojskowych wsparta przez młodych Niemców wyposażonych w drągi i kije ruszyła w stronę Jeżyc, atakując wszystkich napotkanych Polaków oraz włamując się do ich mieszkań i niszcząc je. Silny opór Jeżyczan nie zdołał ochronić ich przed stratami. Zginęło pięć osób: Remlajn z żoną i dzieckiem, parobek od Jeskego oraz gospodarz Wagner, a wielu mieszkańców odniosło poważne obrażenia. Nie wiadomo, ile było ofiar po stronie pruskiej, ale z pewnością przez długi czas niemieccy żołnierze omijali wieś szerokim łukiem.